20 listopada 2013

futerko

Kurcze. Teraz jestem na sto procent pewna, że kocham futra. Wielu ma bardzo kontrastowe uczucia - tandeta, kicz, albo bogactwo i burżuazja. Ja uważam, że to świetne okrycie na zimne dni, które samo w sobie powoduje, że stylizacja nabiera charakteru i ciekawego wyglądu. Gdy ktoś nie ma nic przeciwko, a przede wszystkim stać go na prawdziwe futro - świetnie, jednak ja, póki co, preferuję te sztuczne. Pierwsze zauroczenie pojawiło się mniej więcej jak byłam w drugiej gimnazjum, kiedy to mama kupiła mi cudowne futerko w Zarze. Jest nico przyniszczone, jednak służy mi do dziś. Pojawiło się nawet w jednym z pierwszych postów na blogu. Nie dość, że jest śliczne, to przede wszystkim, co najważniejsze w zimą, jest super ciepłe. Kolejnym futrzanym nabytkiem była długa, gruba kamizelka z futra z lamy kupiona w Aloha From Deer, jednak ubrałam ją parę razy i postanowiłam sprzedać. W dzisiejszym poście chciałam pokazać mój kolejny zakup - brązowe futerko z second handu. Zapłaciłam za nie 30 zł, a już czuje, że będzie jednym z ulubionych ubrań na najbliższe miesiące. Cieplutkie, milutkie i bardzo mięciutkie. Wiecie co jest najlepsze w mojej miłości do puszystych ciuchów? To, że dziś kupiłam kolejne, które pokażę niebawem na blogu :) 

+ Przypominam o zmianie ustawień na facebooku, które podałam w TYM wpisie :)



















fotograf - Filip Odrowąż-Pieniążek

futerko - second hand
koszula - tommy hilfiger
spodnie - mango

reszta elementów stroju opisana jest w starszych postach :) 


9 komentarzy:

  1. dlaczego jestes taka ładnaaa? :c

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jak się ciesze, że ktoś mnie poprawia! Serio! Nie wiem jak mogłam tak napisać. Haha, dzięki wielkie:)

      Usuń
    2. i jeszcze w drugim zdaniu zamiast slowa 'kisz' powinno byc 'kiCZ', no chyba, ze faktycznie mialas na mysli pyszną zapiekaną tartę :) Pozdro !

      Usuń
    3. głupia literówka :/ Dzieki!

      Usuń
  3. Nieziemsko wyglądasz! Ja też uwielbiam futerka. Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj w klubie! Zimy nie wyobrażam sobie bez futerka i też musiałabym sprawić sobie nowe, bo to z zeszłego sezonu mam identyczne prawie jak to Twoje, a teraz szukam przed kolano i może w panterkę ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń