25 lutego 2015

Katy Perry w Krakowie

Tak jak widzieliście na Snapchacie i Instagramie, miałam ogromną przyjemność być wczoraj na koncercie Katy Perry, a jako support zobaczyć Charli XCX. Korzystając, że za oknem paskudna pogoda i nie mam możliwości zrobienia zdjęć, postanowiłam przybliżyć Wam w dzisiejszym poście chociaż troszeczkę wczorajszy wieczór. Niestety nie umiem dodawać tutaj filmików, a i tak pewnie wielu z Was widziało je na Snapie, więc pokażę Wam kilka w miarę wyraźnych fotek, które zrobiłyśmy z kumpelą. Mój telefon nie wytrzymał napięcia i w pewnym momencie się rozładował - większość fotografii jest autorstwa Kasi. 
Po całym show doszłam do jednego poważnego wniosku - nawet jeśli ktoś nie słucha takiej muzyki i nie przepada za piosenkami Katy, koniecznie musi chociaż przyjść ze względu na to całe ogromne przedstawienie. Nigdy nie widziałam większego spektaklu. Nie mówię już o nieziemskiej scenografii, która co dwa utwory się zmieniała, ani o kapitalnych strojach wokalistki (pokazała nam się chyba w sześciu w ciągu całego koncertu) czy szokujących efektach specialnych. Przede wszystkim zadziwiający jest cały poziom widowiska,  z jakim rozmachem jest tworzone. Akrobatyka, wspaniali tancerze oraz ich stroje, animacje i filmiki na ekranie na scenie, kontakt z publicznością, no i oczywiście potężny, piękny i mocny głos Katy. Byłam pod wrażeniem! Nie jestem jakąś wielką fanką, ale i tak znałam wszystkie piosenki, gdyż można powiedzieć, że każdy jej utwór od razu staje się wielkim, radiowym przebojem.
Ciężko mi tutaj opisać jaka wspaniała energia panowała w Kraków Arenie i jakie mocne wrażenie zrobił na mnie koncert. Zobaczcie zdjęcia, może choć trochę poczujecie jakbyście z nami byli ;)
+ Przepraszam za błędy, jeśli jakieś są, ale jestem bardzo zmęczona, gdyż ostatnie dni wymagają ode mnie zbyt dużo siły. 
















































3 komentarze:

  1. Zostałaś nominowana do LBA! Zapraszam ;) http://a-little-bit-of-magic-26.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Ci koncertu, a zdjęcia pokazują, że musiało być naprawdę niesamowicie!
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń